Blog Staroluterański i Wysokokościelny


Adwent ucieka…
Grudzień 15, 2011, 10:50 am
Filed under: Przemyślenia

To już druga połowa Adwentu. Szczególnego czasu, kiedy rozpoczynając nowy rok kościelny, zastanawiamy się nad stanem własnej duszy i nad tym jak jesteśmy przygotowani na powtórne przyjście Boga. Być może część z nas uważa, że ten Adwent został zmarnowany, że jest już tak późno, że już nic nie da się zmienić, naprawić. Być może brakuje twórczego impulsu, który by z jednej strony pokazał, że jeszcze jest czas, a z drugiej jak ten czas wykorzystać.

W tworzonym przeze mnie Ewangelickim Brewiarzu, dni od 17-ego do 24-ego Grudnia są dniami szczególnymi. W niemieckim Brewiarzu jest to tzw. Hoher Advent – Wysoki Adwent. Jest to więc końcowa część przygotowania do Bożego Narodzenia, a w perspektywie wiecznej do powtórnego przyjścia Pana Jezusa. W ten szczególny czas chciejmy godnie przygotować się na przyjście Jezusa. W tym celu polecam codzienną lekturę Pisma Świętego według ustalonego porządku. Ten porządek wkrótce zostanie zamieszczony.

Także i na moim blogu codziennie – o godzinie 7:00 i 17:00 będą pojawiać się fragmenty Pisma Świętego z krótkim, parozdaniowym rozważaniem.

Nie zmarnujmy tego Adwentu!
wiele łask Bożych życzy
Jakub Retmaniak

Reklamy


Seksualność Osób Niepełnosprawnych – polemika z Defragmentacją
Grudzień 6, 2011, 1:50 pm
Filed under: Uncategorized

Na słynnym już forum „Defragmentacja” pojawiła się kolejna złota myśl pani moderator Iwony Holeksy. Tym razem dotyczy ona seksualności osób niepełnosprawnych. Pani Iwona rozpisuje tam jak jest pod wrażeniem kobiet wykonujących czynności seksualne dla osób niepełnosprawnych. Autorka zachwyca się tym, że prostytutki traktują tak po ludzku niepełnosprawnych. A na koniec zadaje pytanie jak patrzeć na to z chrześcijańskiego punktu widzenia. Czyżby sama nie umiała już w ten sposób patrzeć?

No to postaram się samodzielnie rozgryźć problem. Seksualność wymieniana jest jako jedna z podstawowych potrzeb człowieka, zarówno w hierarchii Maslowa jak i Malinowskiego. Tym nie mniej jednak Malinowski ukazuje, że ludzkie potrzeby (a wymienia ich 7) są realizowane poprzez imperatywy kulturowe.  Mówiąc inaczej człowiek tworząc kulturę szuka spełnienia swoich potrzeb, w sposób jak najbardziej akceptowalny dla społeczeństwa. Tak jak potrzeba wiedzy załatwiana jest przez edukację, tak też i potrzeby seksualne czy też reprodukcyjne znajdują swoje miejsce w małżeństwie, w rodzinie.

To w małżeństwie znajduje się właściwe miejsce na seksualność. Każdy związek emocjonalny mężczyzny i kobiety powinien dążyć do małżeństwa. Zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z chrześcijanami. Ludzie niepełnosprawni czasami nie mogą pozwolić sobie na założenie rodziny.  Nie mogą wtedy spełnić się seksualnie w małżeństwie. Co więc mamy czynić?

Przede wszystkim powiedzmy co chcemy dać ludziom niepełnosprawnym. Mają oni w 100% prawo do ludzkiej godności. I właśnie tę godność powinniśmy szanować. Żaden szanujący się człowiek nie będzie mówić otwarcie o tym, że korzysta z prostytucji. Dlaczego więc taką patologię mamy fundować niepełnosprawnym? Czy godnością jest załatwianie osobie chorej prostytutki, która z ‚szacunkiem’ do niego „obsłuży” go a potem sobie pójdzie? To ma być zapewnianie godności człowiekowi?

Nie wyobrażam sobie by chrześcijanin mógł popierać takie pomysły. Chociaż historia zna już prostytucję sakralną – potępianą w Starym Testamencie. Tak więc łączenie prostytucji z religijnością niczym nowym nie jest. Być może wkrótce jakiś oświecony Kościół dorzuci prostytucje do oferty diakonijnej? Może będą organizowane konferencje „kobiet prowadzących służbę seksualną”. Niezależnie od tego jak absurdalny pomysł pojawi się na łonie liberalnego chrześcijaństwa, jedno jest pewne – Defragmentacja będzie za.