Blog Staroluterański i Wysokokościelny


Do czego zobowiązuje mnie moje wyznanie?
Luty 4, 2010, 8:17 pm
Filed under: Uncategorized

XXI wiek jest wiekiem, w którym możemy łatwo i szybko zdobyć informację. By dowiedzieć się czegoś o 95 tezach zainteresowany człowiek nie musi wyruszać w podróż do najbliższej ewangelickiej plebanii, ale za pomocą internetu bardzo szybko znajduje informacje. Tym nie mniej jednak grupa zainteresowania religią spada. Wiele osób swoją przygodę z religią zakańcza czy to na konfirmacji czy na bierzmowaniu. Religia choć staje się na bliska w dostępie staje się daleka w codziennym odbiorze.

Jak w tej szybkiej rzeczywistości odnaleźć się i zadeklarować nie tylko jako uczeń Chrystusa, ale także jako przedstawiciel/lka konkretnego wyznania? To, że posiadamy wokół tyle różnych opcji nie pozostaje bez wpływu na kształt naszego wyznania. Mamy opcję porównania z innymi – to pierwsza sprawa, po drugie posiadając do źródeł mamy możliwość konfrontacji napotkanej sytuacji z tym jak to w założeniach powinno wyglądać.

Poprzez konfrontacje z innymi wyznaniami wezwani jesteśmy do odpowiedzialnego podejścia. Owszem można popaść w skrajność zamkniętej twierdzy, jak również wielokulturowego tygla, ale ja bym się skupił na opcji pośredniej.
Posiadając już pewną tożsamość wyznaniową jesteśmy w stanie określić co jest dla nas fundamentem, a co kwestią umowną. Luteranizm jest pod tym względem najbardziej elastyczny!

Nasze podstawy, które wyznajemy, których się nie wstydzimy i których nie zamierzamy się pozbyć takie jak Zbawienie tylko z łaski przez wiarę, Chrystus jedynym Zbawicielem, Pismo Święte jedynym autorytetem, Chrzest kąpielą odkupienia a Eucharystia prawdziwym Ciałem i Krwią Pańską to są rzeczy nad którymi nawet co nie ma dyskutować. Ale kościół w swej doktrynie i praktyce nie bazuje tylko na fundamentach, ale dla zdrowego funkcjonowania potrzebuje pewnych porządków.
Trzeba porzucić zapędy do odróżniania się na siłę – to nie ten wiek! Naszą tożsamość musimy budować w oparciu nie tylko o fundamenty ale także o aspekt ekumeniczny. Mówiąc krótko i obrazowo tak aby zrobić więcej dobrego niż złego, więcej zbudować niż zburzyć.

Chciałbym tym artykułem rozpocząć cykl artykułów, które pomogą z luterańskiej a zarazem ekumenicznej perspektywy spojrzeć na to co niby dzieli. Chciałbym więc się zając problemem kapłaństwa, ofiarniczości, urzędu biskupiego i sukcesji apostolskiej i ustrojem kościoła.

Reklamy

4 Komentarze so far
Dodaj komentarz

Nie zgadzam się z dwoma stwierdzeniami.
1. Jeśli chodzi o filary wiary, to nie ma o czym dyskutować. Uważam, że nauka (również kościelna) powinna być nastawiona na dyskusję i refleksję. Umiejętność podjęcia dyskusji i szukanie odpowiedzi na pytania to podstawa zdrowej wiary. W innym wypadku to czysta bezmyślność lub/i fanatyzm. Nie chcę takiej religii.
2. Nie widzę problemu w tym, że niektórzy ludzie kończą rozwój intelektualny w zakresie teologii na naukach do bierzmowania/ konfirmacji. Niektórym ludziom Mały Katechizm i Biblia wystarczają, aby utwierdzać się w wierze. Chwała tym, którzy pogłębiają wiedzę w zakresie własnej wiary, jest to jednak ich indywidualny wybór.

Pozdrawiam.

Komentarz - autor: Ula

Tylko owe filary są wyznacznikiem luteranizmu. Odstąpienie od nich jest odstąpieniem od myśli reformacyjnej i nauki apostolskiej której luteranizm się trzyma.
Dyskusja owszem, ale jeśli wplątamy zwykłych ludzi w takie teologiczne rozważania to się pogubią. Chrześcijanin musi mieć fundament na którym musi się oprzeć. Chrześcijaństwo to nie religia grzebania w pomysłach na Boga, to prosta droga, która przez ludzką pychę trochę się utrudniła.

Nie chodzi mi tyle o rozwój intelektualny, co duchowy. Mały Katechizm wystarczy aby przyjąć wiarę. Ale nie można być chrześcijaninem odrzucając środki łaski a więc Słowo Boże i Sakramenty Święte, bo to trochę takie wypinanie się w kierunku Pana Boga podającego człowiekowi pomocną dłoń

Pozdrawiam

Komentarz - autor: augsburski

Witam.
Bardzo się cieszę, że postanowiłeś swoje egzystencjalno- teologiczne przemyślenia zamieszczać w formie pisemnej, tu na blogu. Myślę, iż mogą się stać dla wielu ciekawą strawą duchową i pomocą podczas „gonitwy” za żywym Bogiem. Warto, jest dążyć do propagowania reformacyjnego luterniazmu, który w pełni oddaje sens krzyżowej ofiary Pana Jezusa opierając się na Bożym Słowie, piękno luterskiej liturgi, tak zszarganej przez kościół unijny…
Życzę Ci Bożego prowadzenia, jestem pewien, że Trójjedyny Bóg przysłuży się temu zwiastowaniu.

Komentarz - autor: Bartek

miło, że zaczynasz coś pisać 😉 wiesz trochę to brzmi jak reklama Twojego kościoła ;D bardzo dobrze że tak bardzo utożsamiasz się ze swoim kościołem (nie to co ja;p ) czekam na dalsze wpisy, niech Bóg Cię prowadzi 🙂

Komentarz - autor: marta




Odpowiedz na augsburski Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s



%d blogerów lubi to: